KupBilecik.pl wykorzystuje pliki cookie zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki internetowej
Mistrzowie Piosenki - Walentynki w Hotelu Marriot w Warszawie

Mistrzowie Piosenki - Walentynki w Hotelu Marriot w Warszawie

Olga Bończyk, Jaques Brell

kategoria
0
wydarzeń
Średnia ocena: <b>0</b> na 5
Średnia ocena: 0 / 5
Podoba Ci się tutaj?
Udostępnij to innym...
   
"Listy z daleka" to koncert, który powstał z myślą o uczczeniu niezwykłej kobiety, aktorki i piosenkarki Kaliny Jędrusik. Przy jej nazwisku jednym tchem wypowiadane były takie słowa jak: niezwykła osobowość, wielki talent, seksapil, piękno, wrażliwość oraz najwyższej próby aktorstwo . Kalina Jędrusik nie nagrała ani jednej płyty z piosenkami, które przez wiele lat, specjalnie dla niej, z oddaniem i ukłonem dla jej talentu pisali: Jerzy Wasowski, Jerzy Matuszkiewicz, Agnieszka Osiecka, Wojciech Młynarski, Jerzy Przybora, Jonasz Kofta, Krzysztof Komeda i wielu innych mistrzów tamtej epoki. Olga Bończyk nagrała i oddaje w Państwa ręce tą niezwykłą płytę, która jest chęcią przywrócenia choćby na chwilę wielkości i blasku Kaliny Jędrusik o której nie dość, że nie wolno zapomnieć ale należy oddać hołd i wciąż przypominać jakim była i jest nadal dobrem narodowym. Spektakl jest oparty na twórczości znanego francuskiego barda i pieśniarza Jacquesa Brela. Wykonawcą utworów jest Robert Kudelski, laureat pierwszej nagrody na Festiwalu Piosenki Francuskiej '97 i Przeglądu Piosenki Aktorskiej '98, który powiedział: " Piosenki Brela mówią o najprostszych uczuciach, ale nie o tych pięknych, lecz o żądzy, buncie, chamstwie, głupocie, zazdrości...Wszystko to jest nadal aktualne i spotyka każdego z nas". fragment recenzji "Trybuna" Nastrojowo, refleksyjnie i chyba magicznie. Słuchacze zostawili świat za progiem teatru, przenosząc się w świat uczuć, których na zewnątrz trzeba się wstydzić. Niejednemu słuchaczowi zakręciła się łza w oku, a publiczność nie chciała wypuścić wykonawców. "Nie opuszczaj mnie", "Wciąż bardziej cię kocham" czy "Starzy ludzie" wzruszały, pełne emocji "Amsterdam", "Następny" czy "Byki" powodowały, że podnosiła się nam adrenalina, a brawurowy "Walc na tysiąc pas" porwał do tańca. Artyści nie mogli zejść ze sceny, oklaskiwano ich na stojąco i żądano bisów. "Życzę państwu przede wszystkim miłości, bo tylko wtedy świat jest piękny, kolorowy i chce się żyć - powiedział Robert Kudelski, kończąc recital piosenką "Quand on n`a que l`amour". fragment recenzji "Dziennik Bałtycki" Choć od śmierci Brela pieśniarza, minęło prawie trzydzieści lat, jego dorobek, zwłaszcza piosenkarski, wciąż żyje i ma mnóstwo wielbicieli na całym świecie. Kudelski na szczęście nie ulega pokusie naśladownictwa swego wielkiego poprzednika i ulubieńca. Interpretuje teksty po swojemu, z wielkim wyczuciem. Teksty dodajmy wspaniałe, co uwypuklają wręcz genialne przekłady na język polski Wojciecha Młynarskiego. To one umożliwiają Kudelskiemu szybkie nawiązanie kontaktu z publicznością i wykorzystanie warstwy aktorskiej piosenek. fragment recenzji "Głos Wielkopolski" Robert Kudelski wykonujący piosenki z repertuaru Jacquesa Brela, przetłumaczone przez Wojciecha Młynarskiego, ma świetny kontakt z publicznością. Potrafi zainteresować repertuarem nieco staroświeckim z dzisiejszej perspektywy ('Amsterdam', 'Walc na tysiąc pas'), a jego wykonanie niełatwych przecież piosenek poetyckich nie pozostawia wątpliwości: Kudelski jest stworzony do interpretowania takiego repertuaru. 'Nie opuszczaj mnie', przesycone emocjami 'Pieśń starych kochanków' oraz 'Nie płacz Jeff', dowcipny 'Walc na sto pas' i 'Bruksela' - wszystkie artysta wykonuje niezwykle sugestywnie, przywodząc na myśl życiorys samego Brela. Kudelski zresztą na czas trwania recitalu staje się poetą- ciemiężonym przez los, poetą-obserwatorem życia, poetą-kochankiem. I każda z tych ról wychodzi mu doskonale. Jego kreacja artystyczna jest przy tym w bezpośrednim kontakcie z publicznością - Kudelski prowadzi dialog, oddaje swojej publiczności głos, wreszcie opowiada anegdoty z historii swoich występów. [...] Interpretacja Kudelskiego jest muzycznie wspierana przez znakomitego pianistę - Janusza Tylmana, z łatwością płynącego po repertuarze Brela. Dynamiczny 'Walc', zastąpiony za chwilę 'Mój ojciec mawiał', tego nie trzeba reklamować. Tego warto posłuchać..." fragment recenzji "Gazeta Wyborcza"
Ostatnie komentarze i oceny naszych klientów
Brak komentarzy - jeszcze nikt nie ocenił tej kategorii!