Robert "Kazon" Kazanowski opuszcza Nocnego Kochanka.
W mediach społecznościowych Nocnego Kochanka pojawił się komunikat o rozstaniu z gitarzystą, który współtworzył grupę od początku jej istnienia. Dla osób przyzwyczajonych do tego składu to duża zmiana. Kazon przez lata był częścią zespołu, z którym wiążą się ich ulubione płyty, koncerty i wspomnienia. "Robert "Kazon" Kazanowski, który współtworzył Nocnego Kochanka od samego początku istnienia tego zespołu, postanowił opuścić jego szeregi." - komunikat Nocnego Kochanka w mediach społecznościowych. Oświadczenie zawiera podziękowania i życzenia dla muzyka. Z jego treści wynika również, że publiczność zobaczy jeszcze Kazona na nadchodzących występach. Do końca 2026 roku gitarzysta pozostaje koncertowo z Nocnym Kochankiem. To konkret, który warto zapamiętać, zanim zaczniemy zastanawiać się nad przyszłym składem grupy. Jesienny kalendarz daje jeszcze kilka miesięcy na spotkanie z zespołem i muzykiem, którego wkład właśnie podsumowują koledzy.
![]()
Dlaczego Kazon odchodzi z zespołu?
Według komunikatu Kazanowski chce rozwijać własne pomysły muzyczne i szukać nowych kierunków twórczych. Bliższa jest mu także kameralna atmosfera małych koncertów klubowych, dająca bezpośredni kontakt z publicznością. Zespół wskazuje więc na potrzebę podążania własną artystyczną drogą. Warto pozostać przy tym wyjaśnieniu. Wiadomość o odejściu muzyka zawsze uruchamia pytania, ale tutaj otrzymaliśmy jasno nazwany powód decyzji. Można być zaskoczonym, można żałować zmiany i jednocześnie trzymać kciuki za to, co Kazon będzie chciał zrobić dalej. Nowe projekty oznaczają dla słuchaczy także nową ciekawość. Które pomysły muzyk postanowi rozwinąć? W jakiej formie zechce je pokazać? Na odpowiedzi przyjdzie czas wraz z jego kolejnymi ogłoszeniami. Dziś najważniejsza jest sama decyzja i możliwość zobaczenia go jeszcze z Nocnym Kochankiem.
Podziękowania za 15 lat grania - i za pomysły poza gitarą.
W pożegnalnym wpisie koledzy podziękowali Kazonowi za 15 lat wspólnego grania, setki koncertów i udział w tworzeniu muzyki zespołu. Wspomnieli też o pomysłach z wykorzystaniem pianina, banjo, klawesynu i fletów. Ten szczegół dobrze pokazuje, że wkład gitarzysty sięgał dalej niż jego obecność przy mikrofonach i wzmacniaczach na scenie. Zespół życzy mu również wydania solowego albumu. To życzenie, które może rozbudzić apetyt na kolejne nagrania; komunikat nie podaje jednak daty premiery takiej płyty. Na razie zostaje wdzięczność za wspólną historię i ciekawość jej dalszego ciągu.
Metal, humor i własny język.
Nocny Kochanek zbudował rozpoznawalność na połączeniu klasycznego heavy metalu z humorem, pastiszem i grami językowymi. Na oficjalnej stronie grupy można prześledzić drogę od debiutanckiego "Hewi Metalu" przez "Zdrajców Metalu" i "Randkę w Ciemność" po kolejne wydawnictwa. W tej historii muzyka i dystans do siebie idą razem. To połączenie daje słuchaczom różne powody do powrotu. Jedni najpierw zapamiętują tekst, inni gitarowy fragment, a jeszcze inni konkretny koncert. Z czasem te drobne wspomnienia układają się w osobistą historię z zespołem. Dlatego odejście wieloletniego muzyka może być dla fanów ważne także poza samą informacją o zmianie składu. Jeśli masz taką piosenkę albo występ w pamięci, nadchodząca trasa będzie dobrym momentem, by do nich wrócić. Tym razem z pełną świadomością, że oglądasz końcówkę pewnego etapu wspólnego grania.
Sprawdź koncerty Nocnego Kochanka i bilety.
